Facebook

Podróż dookoła Europy – Krzysztof Nowacki – 03.09.2021

Podróż dookoła Europy

Krzysztof Nowacki

piatek 03.09.2021, godz. 17.15

Bydgoskie Centrum Organizacji Pozarządowych i Wolontariatu
Bydgoszcz ul. Gdańska 5

Niezwykła włóczęga, przerobionym na turystyczny, 26-letnim Audi przez całą Europę w czasie pandemii (2020): Polska, Niemcy, Francja, Andora, Hiszpania, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Szwecja, Norwegia, Dania, Belgia, Słowacja, Czechy, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Turcja, Albania, Macedonia, Kosowo, Serbia, Austria. Niestety do Gruzji nie można było wjechać. Stylowe campingowanie tylko samochodem osobowym. Spanie na dziko, bez opłat, serwowane jedzenie w samochodzie przez samego siebie. Niesamowita okazja na zetknięcie się z odmienną kulturą, niecodzienną sytuacją i zwyczajnymi ludźmi. Stare auto nie budziło niczyjej chciwości, co nie spowodowało sytuacji niebezpiecznych. Tanie spanie i poruszanie się… ale nie zawsze. Jazda starym autem to także naprawy. Wymiana części wartej w Polsce 150 zł – kosztowała w Helsinkach 420 EUR, a potem trzeba było to poprawiać w Maladze za 600 EUR plus holowanie. Tanio i bardzo dobrze naprawiono mi auto w Turcji, Bułgarii i Kosowie. Zwłaszcza polecam Turcję. W tym kraju biznes rodzinny opiera się na potomkach męskich od dziada do wnuka, mechaniki uczy się siedmioletni syn od ojca i podaje klucze.

Gotując w improwizowanej kuchni na siedzeniu pasażera Krzysztof był całkowicie niezależny od zamykających się restauracji z powodu lock downu. Pozwalało to na campingowanie w najdzikszych miejscach podróży. Audiczek to nie żadna terenówka, więc jazdy po górskich bezdrożach kończyły się awariami zawieszenia czy poduszek silnika. A te szybko i tanio naprawiałem w tureckich lokalnych warsztatach. A jak z toaletą i praniem? Prysznic typu czarny worek nagrzewał wodę przyczepiony z tyłu na bagażniku. A pralka? To szczelna sakwa rowerowa, gdzie wrzucałem pranie, detergenty, zalewałem wodą i mocowałem z tyłu na bagażniku. Przejazd 100 km po krętych bałkańskich drogach załatwiał perfekcyjnie program prania z podgrzewaniem, następnie tylko zmiany wody na program „płukanie”. A suszenie? Mokrą odzież można suszyć rozłożoną w aucie, bo gorące powietrze, którego temperatura dochodziła do 40 stopni, wpuszczane przez uchylone okna, załatwiało sprawę.

 

Za salon służył rozstawiany stoliczek z krzesełkiem, a dla relaksu Krzysztof rozwieszał hamak przywieziony z kambodżańskiej dżungli. Za część sportową odpowiadał rower, wożony na tylnej klapie bagażnika, z całym wyposażeniem pozwalającym na wypady w teren. Główny komfort zapewniało jednak wygodne łóżko z bonelowym materacem domowym z ocieplającymi podkładami. Na to wełniana gruba kołdra, koc, poduszki. Spanie w minusowych temperaturach nie było żadnym problemem.

Najbardziej jednak przydawały się OCZY DOOKOŁA GŁOWY, REFLEKS I ROZWAGA NA DRODZE. Wtedy bałkański szalony rolercoaster nie był straszny! Jeśli każdy na każdego uważa, plus piesi, krowy, owce, kozy, psy, dziury, kamienie, przepaści, skalne tunele i strome podjazdy – to nie ma wypadków!!

Tak szczęśliwie dojechał do domu, aby opowiedzieć, jak jest gdzie indziej – tam, gdzie nas nie ma albo bywamy bardzo rzadko.

 

Zapraszamy

Zaloguj się, by skomentować
Go to top
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

  I accept cookies from this site.
EU Cookie Directive plugin by www.channeldigital.co.uk